Citroën C3 Aircross — praktyczny crossover bez udawania, że jest czymś więcej
C3 Aircross zadebiutował w 2017 roku jako następca C3 Picasso — z bardziej modnym SUV-owym wyglądem, wyższym nadwoziem i jedną wyjątkową cechą: przesuwaną tylną kanapą. Dzięki niej bagażnik można rozszerzyć z 410 do 520 litrów, co przy zachowaniu kompaktowych wymiarów zewnętrznych (ok. 4154 mm długości) to imponujący wynik.
To auto dla kogoś, kto chce więcej przestrzeni niż oferuje C3, ale nie potrzebuje auta klasy C3 Aircross II generacji ani pełnoprawnego SUV-a. Zwięzłe, praktyczne, wygodne — i wycenione przystępnie na rynku wtórnym.
Co wyróżnia C3 Aircross w praktyce
Przesuwana tylna kanapa to nie gadżet — w praktyce pozwala dopasować przestrzeń bagażnika do liczby pasażerów. Jadąc we dwie osoby, można przesunąć kanapę do przodu i zyskać bagażnik, który konkuruje z autami klasy wyżej. Wysokość przestrzeni załadunkowej i niski próg bagażnika ułatwiają codzienne załadunki.
Zawieszenie Progressive Hydraulic Cushions (dostępne w wybranych wersjach) to hydrauliczne elementy na końcach sprężyn, które łagodzą uderzenia na progach i dziurach — jeden z bardziej praktycznych wynalazków Citroëna w tej klasie cenowej.
Dwie fazy życia modelu
C3 Aircross przed liftingiem (2017–2021) to solidne i tanie na rynku wtórnym auto. Silnik 1.2 PureTech 110 KM z automatem EAT6 to najchętniej kupowana kombinacja — sprawna w mieście, choć wymaga kontroli historii rozrządu paskowego. Egzemplarze z lat 2017–2019 dostępne od ok. 30–45 tys. zł.
C3 Aircross po liftingu (od 2021) dostał zaktualizowany design z nowymi reflektorami, odświeżone multimedia i silnik 1.2 PureTech 130 KM z łańcuchem rozrządu zamiast paska — co rozwiązuje główny problem wcześniejszych wersji. Na rynku wtórnym roczniki 2021–2023 dostępne w przedziale 45–70 tys. zł.
Nowy C3 Aircross II generacji (od 2024) to już zupełnie inne auto na nowej platformie — warto to rozróżnić przy przeglądaniu ogłoszeń, bo różnią się nie tylko wyglądem, ale i charakterem.