Ford Mustang Mach-E — elektryczny SUV, który nie udaje, że jest coupe
Mach-E zadebiutował w 2020 roku i od początku było jasne, że Ford używa nazwy Mustang marketingowo, nie technicznie. To elektryczny SUV-coupe długości 4713 mm z opadającą linią dachu i stylistyką luźno nawiązującą do kształtów klasycznego Mustanga. Nie ma z nim nic wspólnego mechanicznie — i dobrze, bo elektryczny Mach-E jest po prostu dobrym samochodem elektrycznym.
Warianty napędowe i baterie
Mach-E oferowany jest w dwóch konfiguracjach baterii i dwóch układach napędowych:
- Standard Range 75,7 kWh RWD (269 KM) — do ok. 440 km WLTP, zasięg realny 350–400 km
- Standard Range 75,7 kWh AWD (351 KM) — do ok. 418 km WLTP, 0–100 km/h w 5,8 s
- Extended Range 98,8 kWh RWD (294 KM) — do ok. 600 km WLTP, najlepszy zasięg w gamie
- Extended Range 98,8 kWh AWD (351 KM) — do ok. 500 km WLTP, napęd na cztery koła
- Mach-E GT (487 KM, AWD) — 0–100 km/h w 3,7 s, zasięg ok. 490 km WLTP
Wnętrze i technologia
Wnętrze Mach-E buduje ogromny pionowy ekran dotykowy systemu SYNC 4A o przekątnej 15,5 cala — jeden z większych w klasie. Poza tym: podgrzewane fotele, panoramiczny dach (w wybranych wersjach), dwa bagażniki (81 l z przodu pod maską i 402–1420 l z tyłu). Aktualizacje oprogramowania over-the-air pozwalają na ciągłe poprawianie oprogramowania bez wizyty w serwisie — podobnie jak w Tesli.
Rynek wtórny
Na polskim rynku Mach-E pojawia się od ok. 130–170 tys. zł za roczniki 2021–2022 w wariancie Standard Range. Extended Range i wersje GT są wyraźnie droższe. Przy zakupie używanego egzemplarza warto sprawdzić stan baterii diagnostyką i historię ładowania — szczególnie czy auto było regularnie ładowane do 100% lub często ładowane szybką ładowarką DC.