Skoda Fabia

Koniec Skody Fabii? Bestseller pada ofiarą własnego sukcesu

Fabia na liście do wykreślenia

Koncern Volkswagen szykuje najgłębszą restrukturyzację od lat, a jej skutki mogą zaskoczyć przeciętnego kierowcę. Dziennikarze niemieckiego dziennika „Bild" dotarli do nieoficjalnej listy modeli, które mają zniknąć z oferty grupy VAG. Znalazła się na niej Skoda Fabia – jeden z najpopularniejszych samochodów w Europie i wieloletni bestseller polskiego rynku.

Zastrzeżenie jest tu istotne: koncern nie potwierdził ani nie zdementował tych informacji. To wciąż doniesienia prasowe, nie oficjalna decyzja. Jednak logika stojąca za nimi jest na tyle spójna, że trudno przejść obok nich obojętnie.

Skala cięć w koncernie Volkswagena

Tło całej sprawy to pogarszająca się sytuacja finansowa grupy: spadająca zyskowność, słabnąca pozycja w Chinach i niełatwe warunki w Europie. Plan naprawczy zakłada:

  • ograniczenie gamy modelowej całego koncernu nawet o połowę do 2035 roku
  • zmniejszenie skali produkcji do maksymalnie 9 milionów aut rocznie
  • redukcję liczby dostępnych konfiguracji o 75 proc.
  • rozważane zamknięcie czterech fabryk (Emden, Zwickau, Hanower, Neckarsulm)
  • oszczędności rzędu 6,5 mld euro rocznie do 2031 roku

Ograniczenie konfiguracji to zresztą kierunek zapożyczony od chińskich producentów, którzy oferują auta w dwóch–trzech gotowych wersjach, bez rozbudowanej personalizacji poza kolorem i felgami. Upraszcza to produkcję i podnosi marżę.

Dlaczego akurat Fabia? Paradoks bestsellera

Tu dochodzimy do najciekawszego wątku. Fabia w czwartej generacji, która zadebiutowała w 2021 roku, jest dopiero w połowie cyklu życia i sprzedaje się znakomicie – co roku w Europie na nową Fabię decyduje się 110–120 tys. klientów. W Polsce model jest bestsellerem od ponad 25 lat, choć wybierają go przede wszystkim odbiorcy flotowi.

Powody, dla których miałaby zniknąć, są trzy:

1. Zyskowność. Zarobek na małym, tanim aucie jest po prostu niższy niż na Octavii czy SUV-ach. Ten sam wysiłek produkcyjny, mniejsza marża.

2. Emisja CO2. To paradoks, który brzmi absurdalnie, ale ma sens w unijnych realiach. Duża sprzedaż Fabii podnosi średnią emisję CO2 w gamie Skody. Małe auta spalinowe emitują dziś często tyle samo dwutlenku węgla co większe modele hybrydowe czy plug-in, a przynoszą niższą rentowność. Im więcej Fabii sprzedanych, tym gorszy bilans emisyjny marki.

3. Koniec Polo. Fabia opiera się technicznie na Volkswagenie Polo, a benzynowe Polo również znika z planów. Bez bazy nie ma modelu.

Elektryczny crossover zamiast hatchbacka

Zamiast rozwijać Fabię, koncernowi bardziej opłaca się wprowadzić małego, elektrycznego crossovera – nawet przy potencjalnie niższej sprzedaży. Auta elektryczne są prostsze konstrukcyjnie, nie muszą spełniać norm emisji spalin, a segment SUV-ów pozwala liczyć na wyższą marżę.

Jeśli plany się potwierdzą, za kilka lat w całej grupie VAG nie znajdziemy segmentu B, który nie byłby elektryczny.

Kto jeszcze pójdzie pod nóż?

Fabia nie jest na liście sama. Według „Bilda" pożegnamy m.in.:

  • Volkswagen Jetta i Taos – modele przeznaczone na rynki chiński i amerykański
  • Volkswagen ID.5 – sprzedaż poniżej oczekiwań
  • Porsche Taycan – zniknie po jednej generacji
  • Porsche Cayenne Coupe
  • Porsche 718 – spalinowa wersja ma wypaść z planów; potwierdzenia można się spodziewać w październiku
  • Audi Q5 Sportback i Q6 e-tron Sportback – SUV-y ze ściętym tyłem nie przekonały klientów
  • Audi A1 i Q2 – potwierdzenie wcześniejszych doniesień
  • Cupra Raval – zaskakujące, bo model dopiero zadebiutował

Warto zwrócić uwagę na pewną prawidłowość: cięcia niemal w ogóle nie dotykają segmentu luksusowego. Tam marże są na tyle wysokie, że ani kary za emisję, ani trudności z normami nie robią różnicy.

Co to oznacza dla kierowców?

Jeśli plany się potwierdzą, rynek straci jedną z ostatnich rozsądnie wycenionych, praktycznych propozycji w segmencie B. Dla klientów flotowych i osób szukających prostego, taniego w utrzymaniu auta miejskiego alternatyw będzie coraz mniej – a te, które zostaną, będą elektryczne i droższe.

Fabia wciąż jest w sprzedaży i ma przed sobą jeszcze zmiany w palecie silnikowej (ujednolicenie jednostek w całej grupie VAG). Ale jeśli szukasz małego hatchbacka z silnikiem spalinowym, to może być ostatni moment, żeby o nim pomyśleć.