Land Rover Range Rover Velar — piękny design, ale z wymagającą reputacją serwisową
Velar zadebiutował w 2017 roku jako nowy model w gamie Range Rover, wypełniając lukę między Evoque a Range Roverem Sport. Przy długości 4747 mm plasuje się w segmencie D-SUV premium, konkurując z Audi Q5, BMW X3 i Mercedesem GLC — ale ze znacznie bardziej wyrazistym, minimalistycznym wyglądem i marką Range Rover w nazwie.
Klamki chowane w karoserii, wąskie reflektory LED, dwie warstwy ekranów dotykowych w kokpicie i panoramiczny szklany dach — Velar przykuwa wzrok i wygląda nowocześniej niż większość konkurentów. To auto kupowane w znacznej mierze za wygląd i prestiż marki.
Co Velar oferuje mechanicznie
Platforma PLA dzielona z Jaguarem F-Pace, napęd AWD w standardzie z systemem Terrain Response, regulowany prześwit i opcjonalne zawieszenie pneumatyczne. Gama silnikowa: diesel 2.0 Ingenium (204 KM) i 3.0 R6 (300 KM), benzyna 2.0 (250 KM) i 3.0 R6 (400 KM), PHEV P400e (404 KM). Wszystkie z automatyczną skrzynią 8-biegową ZF.
Uczciwa ocena na rynku wtórnym
Za egzemplarze z lat 2018–2021 z dieslem 2.0 zapłacisz 90–140 tys. zł, PHEV z 2022 roku jak w jedynym dostępnym ogłoszeniu — ok. 165 tys. zł. Ceny są atrakcyjne jak na poziom wyposażenia i markę. Reputacja niezawodnościowa jest jednak wyraźnie niższa niż u konkurencji — przy zakupie używanego egzemplarza historia serwisowa ASO i sprawdzenie stanu układu elektronicznego, zawieszenia i hamulców to absolutna podstawa. Velar najlepiej sprawdzi się jako drugie auto lub leasingowe, gdzie serwis gwarancyjny jest zapewniony.