MG HS

Spadki sprzedaży i duże przetasowania na rynku EV w Chinach

Początek 2026 roku przyniósł zaskoczenie na największym rynku samochodów elektrycznych na świecie. Jak pokazują najnowsze dane EV Volumes omawiane przez Autovista24, w styczniu w Chinach spadła sprzedaż zarówno aut w pełni elektrycznych, jak i hybryd plug-in. To ważny sygnał, bo jeszcze niedawno chiński rynek EV był symbolem bardzo szybkiego wzrostu.

Według tych danych sprzedaż BEV-ów skurczyła się o 20,4 proc. rok do roku i wyniosła 346 798 egzemplarzy. Jeszcze mocniej wyhamował segment PHEV, który zanotował spadek o 35,6 proc., do poziomu 220 867 aut. Łącznie oznacza to słabszy początek roku i sporą zmianę nastrojów wokół chińskiej elektromobilności.

Dlaczego styczeń 2026 okazał się tak słaby?

Sam spadek sprzedaży PHEV-ów nie jest wielkim zaskoczeniem. Autovista24 już wcześniej zwracała uwagę, że druga połowa 2025 roku upłynęła w Chinach pod znakiem osłabienia właśnie tego napędu. Z miesiąca na miesiąc było widać, że dynamika rynku hybryd plug-in wyraźnie maleje.

Nowością jest jednak spadek w segmencie BEV. To właśnie auta elektryczne na baterie dotąd lepiej opierały się spowolnieniu i utrzymywały wzrost nawet wtedy, gdy PHEV-y zaczynały tracić impet. Styczniowy wynik był najsłabszy dla BEV od lutego 2024 roku, a cały chiński rynek EV skurczył się w styczniu o 27,1 proc. rok do roku.

Warto przy tym pamiętać, że styczeń bywa w Chinach trudnym miesiącem dla motoryzacji. To okres zaburzeń sezonowych, zmian w harmonogramach zakupowych i efektu świątecznego. Zewnętrzne źródła branżowe również potwierdzają wyraźne osłabienie początku roku. Electrive podawało, że w styczniu 2026 r. zarejestrowano w Chinach około 643 tys. nowych pojazdów NEV, czyli o 19 proc. mniej niż rok wcześniej, choć statystyki CAAM liczone są szerzej i obejmują też eksport oraz inne typy napędu.

Przetasowania w czołówce. Nowe modele weszły do gry

Jednym z najciekawszych wniosków z początku 2026 roku są spore zmiany w rankingach najlepiej sprzedających się modeli. Autovista24 podkreśla, że w pierwszej dziesiątce pojawiło się wiele nowych aut, a dotychczasowi liderzy nie dominowali już tak wyraźnie jak wcześniej.

BEV: nowi liderzy i słabsza pozycja dotychczasowych gwiazd

W styczniu liderem segmentu BEV został Xiaomi YU7. Za nim uplasowały się Nio ES8 i Tesla Model Y. Już sam taki układ pokazuje, jak szybko zmienia się dziś chiński rynek samochodów elektrycznych. Mocne wejścia nowych modeli i coraz większa presja konkurencyjna sprawiają, że nawet duże marki nie mogą być pewne utrzymania pozycji.

PHEV: BYD nadal ważny, ale przewaga nie jest już tak oczywista

W segmencie hybryd plug-in także doszło do zmian. Na czele zestawienia znalazł się Fang Cheng Bao Tai 7, czyli model submarki BYD. Drugie miejsce zajął Aito M7, a dopiero trzecie BYD Song Pro. To pokazuje, że nawet jeśli BYD wciąż pozostaje gigantem chińskiego rynku EV, przewaga tej grupy nie wygląda już tak bezdyskusyjnie jak wcześniej.

Co dzieje się z BYD i resztą rynku?

Patrząc szerzej, zmiana nie wzięła się znikąd. W całym 2025 roku BYD pozostał największym graczem na chińskim rynku EV, ale jednocześnie zanotował spadek sprzedaży o 9,9 proc. rok do roku. Firma coraz mocniej stawia na eksport, a rywale zaczęli skuteczniej odbierać jej część rynku, szczególnie w nowych segmentach i przy premierach świeżych modeli.

Z drugiej strony szybko rośnie Geely, które w 2025 roku ponad dwukrotnie zwiększyło udział w rynku EV w Chinach. Mocno trzyma się też Wuling, szczególnie w autach w pełni elektrycznych. To oznacza, że rynek staje się coraz bardziej rozdrobniony, a walka o klienta jest ostrzejsza niż jeszcze rok czy dwa lata temu.

Co te dane mogą oznaczać dla rynku EV?

Na razie trudno mówić o trwałym załamaniu. Bardziej wygląda to na ostrzeżenie, że chiński rynek EV wszedł w nową fazę. Nie wystarcza już sam szybki wzrost segmentu. Dziś liczą się świeże modele, mocne pozycjonowanie cenowe i umiejętność utrzymania zainteresowania klientów w bardzo zatłoczonym otoczeniu.

Dla producentów to jasny sygnał, że 2026 rok może być czasem jeszcze ostrzejszej rywalizacji. Dla obserwatorów rynku w Europie to również ważna wiadomość, bo Chiny odpowiadają za 59,1 proc. globalnej sprzedaży BEV i aż 70,3 proc. dostaw PHEV. To, co dzieje się tam, szybko odbija się na całej branży motoryzacyjnej.

Styczniowe tąpnięcie nie musi jeszcze oznaczać długiego kryzysu. Pokazuje jednak bardzo wyraźnie, że nawet największy rynek aut elektrycznych na świecie nie jest odporny na zmęczenie popytu, sezonowe wahania i brutalną konkurencję. Jedno jest pewne: na chińskim rynku EV robi się coraz ciaśniej.