Hyundai Bayon — miejski crossover na bazie i20
Bayon zadebiutował w 2021 roku jako najmniejszy i najtańszy crossover w gamie Hyundaia — pozycjonowany poniżej Kony, z technologią i płytą podłogową przejętą bezpośrednio z i20. Przy długości 4180 mm i bagażniku 411 litrów oferuje więcej przestrzeni niż sugerują zewnętrzne wymiary.
Silniki — dwa proste wybory
Bayon dostępny jest wyłącznie z silnikami benzynowymi — i świadomie: to auto do jazdy miejskiej, bez diesla i bez elektryfikacji w podstawowej gamie.
Silnik 1.0 T-GDi (100 KM) z turbodoładowaniem to dynamiczniejsza opcja — elastyczny, realne spalanie 5,5–6,5 l/100 km w mieście, dostępny z manualną 6-biegową lub automatyczną 7-biegową skrzynią DCT. Znany z Hyundaia i30 i Kona, dobrze zbadany pod kątem trwałości.
Silnik 1.2 MPi (84 KM) to czterocylindrowy, wolnossący silnik bez turbosprężarki — prostszy, tańszy w serwisie i jako jeden z niewielu nowych aut dostępny z fabryczną instalacją LPG. Przy dostępności stacji gazowych i niższej cenie gazu koszt kilometra jest wyraźnie niższy niż w wersji benzynowej. Wadą jest mniejsza elastyczność przy wyprzedzaniu i wjeździe na autostradę.
Co Bayon robi dobrze, a czego nie
Charakterystyczna stylistyka z kontrastującym kolorem dachu, panoramiczny wyświetlacz zegarów i ekran dotykowy z bezprzewodowym Apple CarPlay i Android Auto to mocne strony jak na tę klasę cenową. Wyposażenie standardowe jest bogate — nawet bazowe wersje mają asystenta pasa ruchu i hamowanie awaryjne.
Przestrzeń na tylnej kanapie jest ograniczona — Bayon to auto głównie dla dwóch-trzech osób, nie rodziny z dziećmi wymagających komfortu z tyłu. Bagażnik 411 litrów jest za to zaskakująco duży jak na auto tej długości.