elektryczne

Od kiedy produkowane są samochody elektryczne?

Na polskim rynku nadal oczywiście rządzą samochody spalinowe, lecz na przykład w Norwegii większość rynku stanowią już samochody elektryczne. Tego typu pojazdy stawiają na rynku coraz to śmielsze kroki, lecz wbrew pozorom wcale nie są takim nowym pomysłem. Pierwsze pojazdy tego typu na prąd powstawały już prawie 200 lat temu!

Samochody elektryczne – wynalazek starszy niż... auta spalinowe!

Znaczna większość osób, nawet tych, które interesują się motoryzacją, uważa samochody elektryczne za całkowitą nowinkę technologiczną, która dopiero od kilku lat ma sens w ramach bycia pełnoprawnym środkiem transportu. Owszem, auta napędzane energią elektryczną, jakie znamy obecnie, to stosunkowo nowy wynalazek, lecz zagłębiając się w historię branży motoryzacyjnej jesteśmy w stanie znaleźć wzmianki o autach na prąd jeszcze zanim powstał pierwszy silnik spalinowy. Jak właściwie do tego doszło, jakie parametry posiadały takie auta, a także, dlaczego ostatecznie elektryki przegrały ze spalinówkami?

Pierwsze w historii auto elektryczne, według wielu źródeł, powstało już... w pierwszej połowie XIX wieku! Dokładniej ustala się przedział lat 1832-1839, gdyż nie jesteśmy w stu procentach pewni, kiedy prototyp został po raz pierwszy skonstruowany. Jeżeli jednak chcielibyśmy zawęzić ten przedział, powinniśmy zamknąć się na lata 1834-1936. Wtedy też Amerykanin Thomas Davenport stworzył pierwszy pojazd na prąd. Dopiero jednak dzięki skonstruowaniu akumulatora kwasowo-ołowiowego zaczęto poważniej zastanawiać się nad możliwości wprowadzenia pojazdów na prąd w szerszej skali. Dzięki temu wynalazkowi, w 1871 roku stworzono pierwszy samochód, który napędzany był prądem stałym.

Napęd elektryczny zbierał wokół siebie wiele szumu aż do lat 90. XIX wieku. Wtedy to bowiem szturmem na salony wbiły się silniki napędzane benzyną czy olejem napędowym. Następstwa tego wynalazku były bardzo szybkie – w mniej niż 20 lat o technologii elektrycznej w kontekście aut praktycznie zapomniano. Pojazdy spalinowe były lżejsze, wydajniejsze, posiadały większy zasięg, a także charakteryzowały się lepszymi osiągami. W każdym aspekcie były one po prostu lepsze od elektryków i nic dziwnego, iż na dziesiątki lat o konstruowaniu takich samochodów nawet nie myślano, choć oczywiście nie była to bynajmniej reguła.

Pierwsze próby stworzenia seryjnego auta elektrycznego

Już bowiem w latach 50. XX wieku próbowano kombinować z elektrycznym napędem samochodów. Wtedy to za konstrukcję auta na prąd zabrała się firma Exide. Auto było w stanie przejechać na jednym ładowaniu do 100 kilometrów i okazało się wyłącznie ciekawostką, sprzedając się w nakładzie mniej niż 50 sztuk. Do idei aut napędzanych energią elektryczną powrócono jednak w latach 90., a bardzo przyczyniły się do tego dwa koncerny – General Motors i Toyota.

Podczas gdy Japończycy skupili się na rozwoju pojazdów hybrydowych, General Motors testowało w wybranych amerykańskich miastach prototypowe pojazdy elektryczne. Te jednak służyły na ten moment wyłącznie do badań i nie planowano ich sprzedaży. Toyota za to nie próżnowała i w 1997 roku wypuściła na rynek Toyotę Prius – pierwsze i najchętniej sprzedawane auto hybrydowe na całym świecie.

Powrót aut elektrycznych na salony

W 2004 roku na rynek z hukiem weszła Tesla i zaczęła napędzać rewolucję elektryczną, wydając samochodu wyłącznie na prąd. Potem, w 2009 roku, premierę zaliczył Nissan Leaf, który obecnie dzierży miano najpopularniejszego elektryka na świecie. W ślad w ostatnich latach poszło wiele koncernów samochodowych i obecnie modeli elektrycznych jest naprawdę wiele.

Jak kształtuje się przyszłość pojazdów elektrycznych?

Samochody elektryczne z roku na rok zaliczają coraz mocniejszy postęp. Ich zasięg się wydłuża, masa się zmniejsza, a osiągi się poprawiają. Już teraz dla przykładu Mercedes posiada samochód koncepcyjny z imponującym zasięgiem aż 1000 kilometrów. Jeżeli więc producenci nie odwrócą się nagle od technologii elektrycznej, a na to zdecydowanie się nie zanosi, może mieć ona przed sobą naprawdę świetlaną przyszłość.