Aktualności motoryzacyjne

Toyota C-HR+ 2026 – elektryczny crossover Toyoty, który może być strzałem w dziesiątkę

Toyota C-HR+ 2026 wjeżdża do Polski w 1. kwartale 2026. Dwie baterie (57,7 i 77 kWh), napęd FWD lub AWD i zasięg nawet do ok. 600 km. Sprawdź, co już wiadomo.

Samochody.plOpublikowano 4 min czytania

Udostępnij
Spis treści

Toyota wchodzi w segment, w którym dziś dzieje się najwięcej: elektryczne crossovery klasy kompaktowej. I robi to modelem C-HR+, czyli autem, które nazwą nawiązuje do dobrze znanego C-HR, ale technicznie jest zupełnie inną konstrukcją. Toyota sama podkreśla, że to „nowe auto”, a nie przeróbka hybrydy na prąd.

Dla bloga motoryzacyjnego to wdzięczny temat, bo C-HR ma w Europie bardzo mocną pozycję (mówimy o ponad milionie sprzedanych egzemplarzy dwóch generacji), więc wiele osób naturalnie będzie ciekawych, jak Toyota podejdzie do elektryka w tej stylistyce.

Toyota C-HR+

Wymiary i praktyczność: to nie jest maluch „tylko do miasta”

C-HR+ ma 4520 mm długości i 2750 mm rozstawu osi. Ten drugi parametr jest szczególnie ważny, bo zwykle przekłada się na realną przestrzeń w kabinie, zwłaszcza z tyłu. Toyota podaje też 900 mm odległości między przednimi i tylnymi fotelami, co ma poprawić komfort pasażerów drugiego rzędu.

Bagażnik ma 416 litrów, więc nie jest to „pakowny kombivan”, ale jak na crossovera w tej klasie powinno spokojnie wystarczyć na codzienne życie i weekendowe wyjazdy. 
Do tego dochodzi prześwit 185 mm, czyli Toyota nie ucieka od praktycznego podejścia: krawężniki, gorsze drogi czy dojazd na działkę nie powinny być problemem.

Dwie baterie i trzy poziomy mocy: Toyota w końcu daje wybór

Toyota nie zamyka C-HR+ w jednej wersji „dla wszystkich”. Są dwa akumulatory: 57,7 kWh (tylko w FWD) oraz 77 kWh (dla FWD i AWD). 
To sensowny układ: mniejsza bateria może być logiczna dla osób jeżdżących głównie po mieście i ładujących auto w domu, a większa daje już realny komfort w trasie.

Toyota C-HR+

Moce też są rozstrzelone tak, żeby każdy znalazł coś dla siebie: wersja FWD z baterią 57,7 kWh ma 167 KM, FWD z 77 kWh ma 224 KM, a topowa AWD dochodzi do 343 KM i 0–100 km/h w 5,2 s. 
I to jest ciekawy moment: 343 KM w Toyocie spoza gamy GR brzmi jak sygnał, że firma chce w końcu konkurować nie tylko „rozsądkiem”, ale też osiągami.

Zasięg WLTP: mocny argument w rozmowie z konkurencją

Toyota podaje bardzo konkretne liczby. Wersja 57,7 kWh ma oferować do 456 km WLTP. Wariant 77 kWh z napędem na przód ma sięgać do 609 km WLTP, a AWD z tą samą baterią do 546 km WLTP. 
Oczywiście WLTP to pomiary homologacyjne, ale te wartości ustawiają C-HR+ w pozycji auta, którym da się normalnie żyć: nie tylko „kręcić się” po mieście, ale też planować dłuższe wyjazdy bez stresu.

Toyota C-HR+

Toyota mocno pracowała tu nad efektywnością. W materiałach podkreśla aerodynamikę (m.in. współczynnik oporu powietrza 0,26) i rozwiązania ograniczające straty energii.

Ładowanie i zimowe realia: jest preconditioning i sensowne AC

Jeśli ktoś przesiada się do elektryka, szybko odkrywa, że ważne są dwie rzeczy: stabilne ładowanie w trasie i wygoda ładowania na co dzień. C-HR+ ma ładowanie DC do 150 kW. 
Na pokładzie standardowo jest ładowarka AC 11 kW, a w wyższych wersjach ma pojawić się 22 kW.

Bardzo dobrze brzmi też temat zimy: Toyota zapowiada przygotowanie baterii do ładowania (pre-conditioning), które ma poprawiać osiągi ładowania w większości warunków, w tym w chłodzie. 
Do tego dochodzi pompa ciepła, projektowana pod niskie zużycie energii, oraz podgrzewane fotele i kierownica jako standard. 
To są rzeczy, które w polskich realiach często robią większą różnicę niż „fajny ekran”.

Toyota C-HR+

Jak to może jeździć? Toyota obiecuje dopracowane prowadzenie

Toyota pisze wprost, że zawieszenie i układ kierowniczy zostały zestrojone pod ten model, a elektryczne wspomaganie ma być „przemapowane” pod lepszą reakcję. 
W AWD ma pomagać system kontroli skrętu, który aktywnie rozdziela moment między osiami, a na stronie modelu pojawia się też tryb Snow, czyli ukłon w stronę jazdy po śliskim.

To są na razie deklaracje, ale brzmią jak próba zrobienia elektryka, który nie będzie tylko „transportem”, tylko faktycznie ma dawać przyjemność z prowadzenia — czyli coś, z czego Toyota (i Lexus) potrafiły robić atut, gdy już się do czegoś przyłożyły.

Technologie w środku i „spokój użytkowania” – o to Toyota chce grać

Toyota mocno stawia na codzienną wygodę, nie tylko dla kierowcy: w materiałach pojawiają się m.in. dwa bezprzewodowe ładowania smartfonów, porty USB dla tylnej kanapy, sterowanie klimatyzacją z tyłu i panoramiczny dach. 

Toyota C-HR+


Na polskiej stronie modelu jest też informacja o 14-calowym ekranie multimediów i bezprzewodowej integracji ze smartfonem.

Dla wielu osób kluczowe będzie jednak coś innego: Toyota komunikuje program ochrony baterii, w którym akumulator ma zachować 70% sprawności przez 10 lat lub do 1 000 000 km (z warunkiem corocznego przeglądu). 
To może działać na wyobraźnię tych, którzy boją się „co będzie z baterią za kilka lat”.

Toyota C-HR+

Kiedy w Polsce?

Toyota zapowiada przedsprzedaż w Polsce na koniec 2025 roku, a sam debiut rynkowy naturalnie będzie się rozkręcał w 2026.

Samochody osobowe

Zobacz wszystkie (17307)
Kia Niro Crossover 2016
Wyróżnione

Kia Niro 1.6 GDi Hybrid

Crossover, 141 KM

Rok produkcji
2016
Przebieg
186 228 km
Paliwo
Hybryda
Skrzynia biegów
Automatyczna

46 500 zł

OlsztynPrywatny
Mazda CX-5 SUV 2014
Wyróżnione

Mazda CX-5 2.2 SKYACTIV-D

Klimatronik, grzane fotele, i-stop, czujnik deszczu, zmierzc

Rok produkcji
2014
Przebieg
238 000 km
Paliwo
Diesel
Skrzynia biegów
Manualna

28 500 zł

Nowe Miasto nad PilicąPrywatny
Suzuki S-Cross SUV 2023
WyróżnioneBezwypadkowy

Suzuki S-Cross

Suzuki S-Cross 1.4 BoosterJet Hybrid Premium | 129 KM | 2023

Rok produkcji
2023
Przebieg
25 600 km
Paliwo
Benzyna
Skrzynia biegów
Manualna

82 900 zł

WarszawaPrywatny
BMW 3 Seria Kombi 2013
Wyróżnione

BMW 3 Seria

143km napęd 4x4

Rok produkcji
2013
Przebieg
263 460 km
Paliwo
Diesel
Skrzynia biegów
Manualna

32 000 zł

MętkówPrywatny